Polub na FB

Mariusz Janiszewski – prezentacja finalistów

Mariusz Janiszewski – „Workers”

stocznia. dhaka . bangladesz
Długi rząd doszczętnie zniszczonych statków, stukot młotków dochodzi zewsząd, wwierca się w głowę, obdrapywanie z resztek farby i rdzy to pierwszy element remontu.potem jest latanie dziur ogromne kawały blach transportowane na niewielkich łódkach, potem siła ludzkich rąk wytaczane na brzeg, skąd na wózkach pchane są do celu swego przeznaczenia.
Opiłki metalu unoszą się wszędzie, wdzierając się do oczu, nosa, ust co bardziej wykwalifikowany robotnik ma okulary, ale to rzadkość. Ostatni etap to malowanie, pędzel jest tu rzadkością, maluje się kawałkiem materiału lub po prostu gołą ręką.
fabryka węgla drzewnego. manila. filipiny
Żar leje się z nieba, ostre słońce jeszcze mocniej podkreśla unoszący się w powietrzu pył. To tu na niewielkim obszarze znajdują się stanowiska wypalania węgla. Obok sterty drzewa czekają na swoja kolej. Cały proces trwa kilka dni. Pracują wszyscy dorośli, dzieci wolna chwila to czas żeby wskoczyć do morza, zmyć z siebie cały brud, czy zagrać w bilard.
 
rybacy.puri.indie
Wypływają w morze gdy na około panują ciemności. Wracają z pierwszymi promieniami słońca. Połowy to czysta loteria. Raz ma się szczęście i ryb starcza i na handel i żeby wyżywić rodzinę, innym razem jest ich zaledwie garstka.
Potem zaczyna się przebieranie zdobyczy, przygotowywanie do pójścia na miejscowy bazar licząc na szybki zarobek, ale to jeszcze nie koniec.
Trzeba przygotować sieci by było gotowe na następny dzień, połatać i zwinąć.
okolice dhaki. bangladesz
Las kominów widać z daleka, ciągnie się aż po horyzont. Widok niczym z filmów na temat ery postatomowej. Każdy komin to oddzielny, zamknięty proces tworzenia od wydobywania wszechobecnej gliny,napowietrzania, wkladania w formy, wypalania i suszenia.
            001 002 003 004 005 006 007 008 009 010 010a 011 012 014 015

Przy okazji serdecznie zapraszamy do polubienia prowadzonej przez nas Galerii Fotografii

https://www.facebook.com/zpafgallery

Z góry bardzo dziękujemy :)

Iza i Iwona